Witam w Szafie



Moda męska. Niektórzy twierdzą, że jak ubieranie nazywamy modą, to już nie jest męskie. Bo facet zakłada jakieś wygodne spodnie, cudem znalezione jeszcze świeże skarpetki, jakąś koszulkę i wychodzi z domu.

Mężczyźni zakupów raczej nie lubią. I mówiąc zakupy mam na myśli długie podróże, polowania na tą jedyną rzecz, która trafi nam w oko i najlepiej, żeby nie była za droga. Facet idzie do sklepu w konkretnym celu, wybiera produkt płaci i wychodzi. Może dziwnym trafem wchodząc do tego sklepu rzuci okiem w lewo lub w prawo i coś zauważy co, dziwnym trafem jest mu potrzebne.
....

Dla kogo jest ten blog?

Zanim odpowiem na pytanie zadane powyżej pozwolę sobie przytoczyć pewną klasyfikację wiekową mężczyzn, gdyż będzie ona tutaj wielce pomocna.

Klasyfikację możemy podzielić na stadium wiekowe, podmiotowe, czyli takie, w których zwracamy uwagę na to kto mężczyznę ubiera oraz również stadia zależne od stanu cywilnego.

Po połączeniu tych etapów powstaje następująca klasyfikacja.

Wiek 0-2
Tutaj prym wiodą rodzice, dziecko już na tym etapie atakowane jest genderyfikacją oraz upodobaniami swoich rodziców.imo wszytsko jednak chodzi o wygodę, wszak takiego malucha przebiera się dosyć często bo się brudzi cały czas. Dywagacje na temat ich mody pozostawimy matkom.

Wiek 3-5
W tym wieku częstość przebierania nie jest tak duża i można pozwolić sobie na większe zabawy ze stylem. Nadal jednak widoczny jest wpływ rodziców.

Wiek 6-12
Na tym etapie dziecko zaczyna dostrzegać to, jak ubrane są inne dzieci i zaczyna się do nich porównywać. Zaczyna wymuszać na rodzicach zakup ciuchów, które się mu podobają, nadal jednak biorąc pod uwagę ich zdanie.

Wiek 12-18
Młody nastolatek zaczyna się buntować. Zaczyna coraz bardziej zaznaczać swoje zdanie na temat tego jak chce wyglądać. W zależności od upodobań i otoczenia zaczynają dominować sprane jeansy i koszulki zespołów rockowych lub szeleszczące dresy markowych firm. W drugim przypadku częściej pojawiają się nakrycia głowy w formie czapeczki z daszkiem.

Wiek 19-25
Student zamiast skupić się na wyglądzie zaczyna myśleć o innych rzeczach. Najczęściej chodzi o przetrwanie, jedzenie, kontakty z płcią przeciwną. Oczywiście gdzieś tam pojawia się nauka. Student ubiera się sam, wolny samiec bierze z szafy (lub podłogi) to co wydaje mu się czyste lub umiarkowanie brudne. W przypadku gdy pojawia się w życiu studenta samica, ona prowadzi go do sklepów wymuszając zakup odpowiednich okryć wierzchnich. Z bólem serca i portfela samiec je kupuje, choć wolałby za te pieniądze się napić (docelowo upić) lub zjeść.

Wiek 26-30
Samiec po studiach mało o pracy a na rozmowie relrutacyjnej pogniecione koszulka i luźne spodnie nie wyhladają zbyt zachęcająco wiec zaczyna zwracać uwagę na stan swojej szafy. Po rozmowie o pracę, lub najczęściej całej serii, student już nie-student przestaje być bezrobotny no ostrzega jakoś w tej pracy wyglądać. Jeśli szczęście dopisze to na magazynie dają robocze ciuchy a w maku odpowiedni polarek i czapkę z daszkiem. Gorzej jeśli trafi taki do korpo. A w korpo jest tzw. smart-każual czyli taki pseudo elegancki styl dla malkontentów. Taki co jak po pracy spotkasz się ze znajomymi na piwo to nie będą się śmiać, że wcześniej byłeś na imieninach u cioci. 

W styku smart-każual najważniejsze są buty. W trampkach nie wypada chodzić, adidasach też. Najlepiej żeby buty były skórzane. Mogą być właśnie takie skórzane pseudo adidasy. Niby wiązane na sznurówki i fason podobny ale sam fakt, że są skórzane dodaje im tego smarta.


Komentarze